Co robić na Teneryfie? Przewodnik alternatywny ShareList

Kupiłeś bilety, wsiadasz w samolot i lecisz do raju. Czy aby na pewno chcesz spędzić ten urlop przy hotelowym basenie sącząc wygazowane piwo? A może wolisz poczuć ducha ognistej wyspy? Nawet jeśli przyjechałeś na Teneryfę wypocząć, to szybko uciekaj z wygodnego resortu i poczuj aurę piękna natury i tajemniczości.

Masca trekking

Trekking w tym północno- zachodnim zakątku wyspy to przede wszystkim świetny pomysł na aktywny wypoczynek w niesamowitym otoczeniu. Widoki oszałamiają, a sam marsz zastąpi naprawdę intensywny trening. Szlak wiedzie głębokim wąwozem z wioski Masca (600 m n.p.m.) ku plaży na wybrzeżu. Dystans jaki trzeba przemierzyć to około 6 km w jedna stronę. Większość turystów wybiera zorganizowane wycieczki u lokalnych operatorów, które za mniej więcej 35 euro (polskie biura podróży żądają nieraz nawet 55 euro) oferują transport do wioski, zejście z przewodnikiem w dół wąwozu, a następnie odbiór z plaży statkiem, z finiszem w najbliższym porcie- Los Gigantes.

Masca,Teneryfa

Masca,Teneryfa

Ja przybyłam do Masca na własną rękę i zostawiając samochód na górze musiałam pokonać trasę w dwie strony. Taka wycieczka nie jest wymagająca technicznie, ale nie polecałabym jej osobom z kiepską kondycją. Samo zejście wąwozem w ramach wycieczki zorganizowanej, to aktywność właściwie dla każdego. Wioska Masca oraz szlak trekkingowy rozpoczynający się u jej stóp, to atrakcje must see na Teneryfie. Jedno z najpiękniejszych i najciekawszych miejsc na wyspie.

Na szlaku Masca Trekking, Teneryfa

Na szlaku Masca Trekking, Teneryfa

Spacer w lesie laurowym Gór Anaga

Góry Anaga to jedno z najrzadziej odwiedzanych miejsc na Teneryfie. Być tutaj i nie odwiedzić tej części wyspy, to poważny błąd. Geologicznie jest to najstarsza część Teneryfy, a jednocześnie najbardziej wilgotna. Strzeliste góry pokryte są bujną zielenią endemicznych lasów laurowych. To jedno z niewielu miejsc w Europie gdzie nadal można podziwiać trzeciorzędową szatę roślinną. Podobne miejsca występują jeszcze na Maderze oraz na wyspach La Gomera i El Hiero. Aby poczuć magię tego miejsca można wybrać się na szlak turystyczny Sendero de Sentidos (Szlak Zmysłów) rozpoczynający się w pobliżu miejscowości Cruz del Carmen. Trasa wiedzie przez historyczne drogi, którymi poruszali się mieszkańcy górskich terenów idąc w kierunku pierwszej stolicy wyspy – La Laguna.

Szlak Sendero de los Sentidos, Góry Anaga, Teneryfa

Szlak Sendero de los Sentidos, Góry Anaga, Teneryfa


Góry Anaga, Teneryfa

Góry Anaga porośnięte endemicznym lasem laurowym, Teneryfa

Zachód słońca na Teide

Bardzo popularną atrakcją na Teneryfie jest podziwianie wschodu słońca ze szczytu wulkanu Teide. Problem w tym, że na szczyt może wejść tylko 300 osób dziennie, które uzyskały wcześniej pozwolenie od władz parku. Sama zgoda na wejście jest bezpłatna, ale jej zdobycie wymaga kilkumiesięcznego wyprzedzenia (rezerwacji można dokonac na TEJ stronie). Drugą opcją jest nocleg w schronisku znajdującym się 200 metrów poniżej szczytu i wyjście o świecie na szlak. Niestety schronisko także jest wypełnione po brzegi i nocleg należy rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Dlaczego wszyscy chcą zobaczyć wschód słońca na Teide? Powodem jest niesamowity cień wulkanu, jaki o świcie kładzie się na wodach Oceanu Atlantyckiego. Ten sam widok można zobaczyć także o zachodzie słońca (wtedy wulkan rzuca cień w drugą stronę).

Teide, Teneryfa

Teide, Teneryfa

Od niedawna organizowane są wjazdy kolejką linową na wulkan wieczorem, aby podziwiać ten majestatyczny zachód. Cena jest wysoka, więc prawie zawsze znajdą się wolne miejsca (85 euro za osobę – w cenie wjazd z przewodnikiem na wulkan oraz szampan; za 120 euro można wykupić wjazd kolejką na zachód słońca połączony z wykwintną kolacją i obserwacjami astronomicznymi w nocy; więcej TUTAJ). Problemem jest to, że takie wjazdy często sa odwoływane. Moją wycieczkę odwołano na 2 dni przed planowanym zachodem słońca. Nie odpuściłam sobie jednak i wieczór spędziłam podziwiając Teide z dołu (ok. 2000 m n.p.m.). Widok wulkanu na tle ognistego nieba w dużej mierze zrekompensował mi straty moralne spowodowane odwołaniem mojej rezerwacji na romantyczny zachód słońca. 😉 Btw. To nieprawda, że cień wulkanu widać tylko ze szczytu. Jest tak samo dobrze widoczny z wysokości około 2000 m n.p.m. Wystarczy ustawić się we właściwym miejscu na kalderze otaczającej Park Narodowy Teide i patrzeć w odpowiednim kierunku na ocean.

Park Narodowy Teide o zachodzie słońca

Park Narodowy Teide o zachodzie słońca

Wypoczynek w skalnym spa

Na Teneryfie jest deficyt piaszczystych plaż (o czym pisałam w poście Plaże Teneryfy). Natomiast naturalne, skalne baseny, które można spotkać praktycznie w każdej części wyspy całkowicie zastępują standardowe kąpieliska. Zaletą na pewno jest poczucie prywatności oraz spokojny wypoczynek bez ścisku i hałasów. Problemem za to może być dostanie się na taki wymarzony kawałek prywatnego spa. Zazwyczaj wymaga to schodzenia po ostrych skałach magmowych. Jednocześnie to nie jest dobry pomysł na wypoczynek z dziećmi. Trzeba także uważać na wysokie fale, które mogą nas wymyć z basenu oraz na przypływ, który może nam odciąć drogę powrotną na brzeg. W każdym razie unoszenie się na wodzie w prywatnym spa, wśród całkowitej ciszy jest warte zachodu!

Basen w skale magmowej, Puerto de Santiago, Teneryfa

Basen w skale magmowej, Puerto de Santiago, Teneryfa


Baseny w poblizu Los Gigantes, Teneryfa

Baseny w poblizu Los Gigantes, Teneryfa

Zabawa w archeologa – Piramidy Guimar

Ha! I to jest dopiero niespodzianka! Na Teneryfie są piramidy. Podobnie jak w przypadku innych piramid na całym świecie, także i te są owiane aurą tajemniczości. Do dzisiaj naukowcy spierają się co do techniki budowy i przanaczenia kompleksu w Guimar. Jedni twierdzą, że rolnicy poukładali kamienie, które leżały na ziemii w celu oczyszczenia pól uprawnych. Bardziej prawdopodobna teza jest taka, że piramidy stanowiły miejsce kultu. W każdym razie w kompleksie nie znaleziono artefaktów, które potwierdzałyby jakąkolwiek z teorii. Ciekawostką jest to, że konstrukcja schodkowych piramid w Guimar jest łudząco podobna do budowli wzniesionych na oddalonych o kilkanaście tysięcy kilometrów wyspach Polinezji. Sam kompleks na Teneryfie stanowi obecnie teren muzeum, w którym poza piramidami można podziwiać szereg inncyh wystaw, jak na przykaład tę poświęconą kulturze Rapa Nui. Wstęp kosztuje 12 euro. Z braku czasu ja zadowoliłam sie podziwianiem piramid zza płotu. (Trochę dziwaczne jest odgradzanie płotem i murem zabytkowych budowli. To tak jakby zagrodzić Malbork albo Angkor Wat.) 😉

Piramida w Guimar

Piramida w Guimar

Spacer na Punta de Teno

Jeżeli jesteś zmęczony intensywnym zwiedzaniem warto udać się spokojny spacer wzdłuż północno-zachodniego skrawka wyspy- Punta de Teno. Błękit oceanu, szum fal i intensywna bryza to idealny przepis na popołudniowy odpoczynek. Wspaniałe widoki są gwarantowane przez urokliwą latarnię morską oraz skaliste wybrzeże Los Gigantes. Idąc w kierunku gór masywu można pospacerować w kaktusowym lasku oraz podziwiać niesamowite formacje skalne, w tym bazaltowe graniastosłupy i wodne jaskinie. W pobliżu głównej drogi znajduje się malutka plaża z wulkanicznym, czarnym piaskiem.

Wybrzeże w okolicach Punta Hidalgo

Wybrzeże w okolicach Punta de Teno


Punta de Teno z latarnia morską, Teneryfa

Punta de Teno z latarnią morską, Teneryfa

Obiad w Bnijo

Wracając do gór Anaga, koniecznie trzeba wspomnieć o miejscowościach leżących na północno-wschodnim skrawku wyspy. Celem mojej wyprawy była wioska Almaciga, która leży na łagodnie opadających ku morzu, zielonych wzgórzach Anaga. Przepiękne białe domki, w połączeniu ze skalistym wybrzeżem tworzą majestatyczny krajobraz. Jadąc z Almacigi dalej na wschód można dojechać do wioseczki Benijo.

Playa de Benijo, Teneryfa

Playa de Benijo – widok z restauracji, Teneryfa

Dalej droga asfaltowa kończy się i ustępuje miejsca szutrowej ścieżce, która stała się dość popularnym szlakiem pieszym. Ale co tam spacery. Nic nie może się równać z obiadem w małej knajpce tuż nad skalistym klifem. Specjalnością Teneryfy są oczywiście owoce morza, a także króliki. Ja zdecydowałam się na talerz lokalnych ryb i skorupiaków. Przysięgam, w życiu nie jadłam nic lepszego. Nie wiem już dzisiaj czy to kwestia widoków, szumu fal, czy naprawdę dobrego jedzenia, ale jestem pewna, że to miejsce powinno się znaleźć w kulinarnym Przewodniku Michelina. Restauracja o której mówię to La Venta Marrero Bar Restaurante w wiosce Benijo. Raj dla smakoszy!

Widok na okolice miejscowości Almaciga i Benijo

Widok na okolice miejscowości Almaciga i Benijo

Impreza u Don Pedro

W każdej podróży ważna jest droga i ludzie, których na niej spotykamy. Moja podróż na Teneryfę trafiła na listę najlepszych w życiu dzięki wspaniałym ludziom, jakich miałam okazje poznać w restauracji Don Pedro w miejscowości Puerto de Santiago. Ta mała rodzinna restauracja serwuje przepyszną, świeżutką doradę. Pod koniec pobytu na wyspie postanowiłam ostatni raz zjeść przepyszną rybkę. Poszłam więc bezpośrednio do Don Pedro, a tam odbiłam się od zakratowanego wejścia. Już miałam się poddać, ale w środku trwały przygotowania do jakiejś imprezy. Faceci z gitarami stroją instrumenty, stół zastawiony, a w środku przemyka malutki Pedro. Wołam do niego: Ola! Właściciel restauracji podchodzi i mówi, że niestety dzisiaj lokal jest nieczynny, bo za chwilę rozpoczynają się obchody 29-lecia restauracji. Widząc moją zrezygnowana minę i słysząc mój burczący brzuch Pedro pękł i stwierdził, że tacy mili ludzie powinni przyjść na jego imprezę i jeść za darmo! Tak więc trafiłam w sam środek kanaryjskiej imprezy z rodziną i przyjaciółmi właściciela. Muzyka na żywo, przepyszne lokalne potrawy i otwarci ludzie, z którymi przetańczyłam kilka godzin. To  moje najlepsze wspomnienie z Teneryfy. Jeżeli będziecie w pobliżu Los Gigantes koniecznie wpadnijcie na doradę do Don Pedro i pozdrówcie go ode mnie! I uważajcie, bo ma piekielne mocne lokalne wino!

Przygotowania do imprezy u Don Pedra

Przygotowania do imprezy u Don Pedra

Kąpiel z delfinami w oceanie

Może łatwo się wzruszam, ale ktoś kto nie płacze na widok skaczących delfinków musi mieć serce z kamienia! Być na Teneryfie i tego nie zobaczyć to zbrodnia przeciwko podróżowaniu. Stała populacja delfinów żyje wzdłuż zachodniego wybrzeża wyspy. Podobno są tu też wieloryby, ale nie udało mi się ich zobaczyć. Na szczęście delfinów było pod dostatkiem! Rodzina licząca kilkanaście sztuk, wraz z młodymi, pływała wokół łodzi, urządzała polowanie, a potem odpłynęła dalej. Z zacumowanej łodzi można oddać skok do wody i popływać w naturalnym środowisku delfinów. Moim zdaniem to o niebo lepsze od popularnego wśród turystów Loro Parku, gdzie trenowane zwierzęta dają popis kilkuset osobowej widowni. Dla mnie tego typu atrakcje są dość dziwaczne i napawają mnie odrazą. Co innego rejs, podczas którego oglądamy zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Cena waha się w granicach od 15 do 35 euro za osobę. W cenie są wliczone przekąski i napoje, a zobaczenie delfinów lub wielorybów jest gwarantowane. Załogi łodzi komunikują się za pomocą radiostacji i przekazują sobie informacje o aktualnym położeniu delfinów, więc nie ma szans, aby rejs był bezowocny.

Delfinek w pobliżu Los Gigantes

Delfinek w pobliżu Los Gigantes


Rejs z delfinami w poblizu Playa de Masca

Rejs z delfinami w poblizu Playa de Masca

A poniżej najlepszy istniejący film z Teneryfy kręcony dronem!

No Comments

Leave a Comment

Your email address will not be published.