Nurkowanie w Meksyku – Cozumel

Meksyk jest jednym z najchętniej wybieranych przez nurków miejsc na świecie. Pod wodą można znaleźć tutaj wszystko: poczynając pod barwnej rafy koralowej i bujnej fauny, a kończąc na podwodnych muzeach i zalanych jaskiniach. Wody Meksyku pokazały mi, że największym błędem w życiu byłoby oglądanie świata tylko z perspektywy lądu. W mojej krótkiej karierze płetwonurka , to właśnie w Meksyku po raz pierwszy zobaczyłam pod wodą piękno, którego nie można porównać z niczym innym na świecie.

Cozumel to wyspa leżąca na Wielkiej Rafie Mezoamerykańskiej, która jest drugą największą rafą koralową na świecie. Od brzegów Riwiery Majów dzieli ją jedynie kilkadziesiąt kilometrów. Turystyka powoli odkrywa to miejsce dla siebie, natomiast nurkowie od wielu lat znają uroki Cozumel i przybywają tu podziwiać jedną z najpiękniejszych raf koralowych na świecie. To niezwykłe miejsce zostało rozpropagowane przez najsłynniejszego nurka  w historii – Jacques-Yves Cousteau. Przynajmniej tak głoszą legendy. Wielu fanów Costeau, jak również biura organizujące wycieczki na Cozumel zdają się odcinać kupony od wielkiej sławy tego podróżnika, filmowca i propagatora nauki o oceanach. Le Monde du Silence – film dokumentalny o podwodnym świecie, który przyniósł sławę Cousteau ukazywał życie na rafach m.in. Morza Czerwonego, Oceanu Indyjskiego oraz Morza Śródziemnego. Żadna ze scen tego oscarowego filmu nie zostala nakręcona na Jukatanie.

Zgodnie z prawdą historyczną i kinermatograficzną nalżey uznać, że na mapy nurkowego  świata, Cozumel został wpisany przez innego twórcę – René Cardona, reżysera filmu Un Mundo Nuevo. To dzieło zostało w całości nagrane w wodach oblewających Cozumel. W ramach ciekawosek należy dodać, że jedno z nurkowych spotów u wybrzeży wyspy zostało nazwane właśnie od nazwiska reżysera Cardona.  Mimo tego, że słynna Rafa Palancar wcale nie była przyrodniczą muzą Costeau, trzeba przyznać, że miejsce to jest niesamowite i będąc na Jukatanie po prostu należy je zobaczyć.

Tutejsza rafa jest niezwykle kolorowa i pełna niezywkłych ryb w kolorach fluo. Koralowce przybierają odcienie od pomarańczy i czerwieni, aż do żółci, błękitów i fioletów. Jeśli chodzi o grube ryby, to spotkamy tu manty, rekiny (z filmu Szczęki!), baracudy i takie brzydkie ryby o wielkich mordach i śmiesznych małych ząbkach, które w ludzkim świecie wymagałby konsultacji ortodontycznej (przykro mi, że musiałam opisać rybę w ten sposób. Niestety nie znalazłam do dzisiaj jej nazwy, a ryba warta jest opisania, bo występuje w dużych ilościach i jest naprawdę brzydka). Poza tym żółwie i całkiem spore langusty.

Takiego bogactwa fauny nie widziałam jeszcze podczas żadnego nurkowania. Chyba najbardziej majestatycznym widokiem była szybująca w morzu ogromna manta, poruszająca się koło nas około 2 minut, jakby robiła pokaz baletu. W poście o nurkowaniu w Indonezji pisałam o moim spotkaniu z mantami w okolicach Nusa Penida. Byłam zachwycona, że przez chwilę w oddali dostrzegłam mantę. Rewiduję swój pogląd i uznaję, że manty z Meksyku są dużo sympatyczniejsze. Od teraz mój zachwyt zostaje na stałe przypisany do Rafy San Francisco.

Technicznie nurkowania w obu spotach – zarówno na San Francisco Reef oraz na Chun Chacab Reef – były łatwe i przystępne dla początkujących nurków. San Francisco jest rafą położoną wzdłuż ogromnego stoku, więc nurkuje się wzdłuż pionowej ściany. To ciekawe doświadczenie i umożliwia podglądanie życia z naprawdę bliska. W tym rejonie występują umiarkowane prądy. Druga rafa jest raczej płaska. Zero prądów, ale też mniej ciekawe, moim zdaniem, miejsce. Zacznie mniej kolorów, za to więcej dużych ryb.

Dojazd na sam Cozumel odbywa się zazwyczaj publicznym promem wypływającym z Playa del Carmen. Rejs trwa około 40 minut. Promy odpływają co godzinę. Po zaokrętowaniu na Cozumel,  należy dokonać opłat portowych i na rzecz konserwacji rafy (kilkadziesiąt pesos). Stamtąd zabiera nas mniejsza łódź w określone miejsce nurkowe. Jeżeli wykupujemy nurkowanie w jednej z agencji turystycznych na stałym lądzie, cały transport i logistyka są już w cenie. Nic nie stoi  jednak na przeszkodzie, żeby wybrać się na Cozumel na własną rękę i wykupić nurkowanie w lokalnym centrum nurkowym. To zdecydowanie tańszy wariant. Ceny w zależności od wybranej opcji będą się wahać w granicach 130 – 200 dolarów za osobę. Na wyprawę należy sobie zarezerwować cały dzień. 🙂

Zobacz także jak wygląda nurkowanie w największej podwodnej jaskini świata w poście Nurkowanie w cenotach Dos Ojos!

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany