Teide i Pico Viejo ShareList

Najwyższy punkt na Oceanie Atlantyckim, najwyższy szczyt Hiszpanii, trzeci najwyższy wulkan świata (7500 m od dna oceanicznego), a do tego aktywny. Majestatyczny i tajemniczy wulkan Teide oraz jego mniejszy kumpel Pico Viejo, to nieodłączny element krajobrazu Teneryfy. Widać go niemal z każdego miejsca na wyspie. Ba! Kilkaset lat temu uważano, że jest to najwyższa góra świata! Ze szczytu roztacza się widok na pozostałe Wyspy Kanaryjskie. Wszystko przemawia za tym, żeby odwiedzić to miejsce!

Park Narodowy Teide o zachodzie słońca

Park Narodowy Teide o zachodzie słońca

Teide to klasyczny stratowulkan, który wznosi się na wysokość 3718 m n.p.m. Leży w kalderze prehistorycznego wulkanu Las Canadas, który zaliczył porządny kolaps około 150 tys. lat temu. Naukowcy wciąż spierają się o to jak powstała kaldera. Bardzo możliwe, że z natury niestała struktura wulkaniczna, podczas erupcji lub w wyniku aktywności sejsmicznej, zjechała do Atlantyku tworząc super tsunami. Nowe badania wskazują, że obecnie Teneryfa też jest obszarem bardzo niestałym i historia może się powtórzyć, powodując kolejny biblijny potop. Tymczasem w mediach bardziej eksponowany jest przypadek wulkanu Cumbre Vieja na sąsiedniej La Palmie, który w każdej chwili może obsunąć się do oceanu, czemu będą towarzyszyć fale tsunami o wysokości nawet 100 metrów. Wiele jednak wskazuje na to, że taki los spotka wcześniej Teneryfę, co jest skrzętnie ukrywanym faktem ze względu na szybki rozwój rynku nieruchomości na wyspie. Sygnałem ostrzegawczym może być zwiększona aktywność sejsmiczna notowana w pobliżu Teide pod koniec 2016 r. Jednym słowem: warto się pospieszyć, żeby zdążyć zobaczyć ten majestatyczny wulkan.

Pico Viejo z widokiem na Gomerę i El Hierro

Pico Viejo z widokiem na Gomerę i El Hierro

Nie na darmo Guanczowie (pierwotny lud z Wysp Kanarysjskich) czcili Teide (Echeyde – Piekielna Góra). Była to święta góra oraz siedziba bogów. Coś na kształt greckiego Olimpu. Kiedy negatywna postać lokalnej mitologii – demon Guayota- próbował wyjść z wulkanu, następowała erupcja. Na zboczach wulkanu znaleziono wiele przedmiotów świadczących o tym, że Teide była miejscem kultu, w którym składano ofiary w postaci narzędzi, instrumentów itp. Tym bardziej ciekawy jest, że oglądając nagrania z drona, zauważyliśmy u stóp Teide kamienne kręgi. Wyglądają raczej na współczesne działa, ale kto wie, może Kanaryjczycy nadal próbują przebłagać siły zła, żeby zapobiec kolejnym erupcjom. Co do samej aktywności wulkanicznej, to ostatnie niszczycielskie erupcje miały miejsce w XVIII wieku. W 1909 roku nastąpił ostatni odnotowany wybuch. Mimo to Teide jest nadal uważana za czynny wulkan, czego dowodem są unoszące się opary siarki, które osadzając się na skałach, tworzą bladożółte łachy. Temu wszystkiemu towarzyszy przerażający smród zgniłych jaj. 😉 Ponadto od czasu do czasu wulkan drży.

Kamienne kręgi u stóp Teide! Dronowe odkrycie ;)

Tajemnicze kamienne kręgi u stóp Teide! Dronowe odkrycie 😉

Na Teide można wejść lub wjechać kolejką. Teleferico wjeżdża na wysokość 3555 m n.p.m. Dalej trzeba wejść o własnych siłach. Nie jest to żaden wyczyn, ale istnieją problemy natury organizacyjnej. Wejście na szczyt jest limitowany i odbywa się na podstawie wydanego zezwolenia. Jest ono bezpłatne i można je uzyskać tu: Parque Nacional Teide. Niestety rezerwacji trzeba dokonywać z dużym wyprzedzeniem. Druga opcją jest nocleg w schronisku, który uprawnia do wejścia na szczyt i zejścia przed 9 rano. To idealne rozwiązanie dla osób, które chcą zobaczyć imponujący wschód słońca ze szczytu Teide. Niestety również w tym przypadku rezerwacji nie dokonamy z dnia na dzień. Jeżeli wybieramy się na szczyt w sezonie, warto rezerwować nocleg nawet z półrocznym wyprzedzeniem. Rezerwacje zarówno kolejki linowej, jak i noclegu w schronisku można dokonać tutaj: Volcano Teide Experience

Kolejka Teleferico i widok na Gran Canarię o poranku

Kolejka Teleferico i widok na Gran Canarię o poranku

Ze stacji na 3555 metrach można poruszać się w trzech kierunkach. Szlakiem 10 na szczyt Teide (tylko z pozwoleniem, chociaż niektórzy ponoć przekupują strażników). Szlakiem 11 do punktu obserwacyjnego skierowanego na północno-wschodnią część wyspy. Szlakiem 12 (numer 12 jest podany na stronie internetowej, natomiast szlak jest oznakowany numerem 9) na Pico Viejo. Z barku pozwolenia na atak szczytowy, skierowaliśmy swoje kroki ku Viejo. Zgodnie z informacjami na stronie internetowej marsz powinien zająć około 30 minut. To kompletna bzdura. Droga jest umiarkowanie ciężka, ale nieprzyjemna. Ruchome kamienie i lawa powodują, że idąc trzeba zachowywać niezwykłą ostrożność. Na szczyt Pico Viejo (3134 m n.p.m.), z którego rozpościera się przepiękny widok na krater, docieramy po ponad godzinie. I uwaga! Na miejscu czeka niespodzianka. W kopcu z kamieni została ukryta puszka z pamiętnikiem. Można się w niej wpisać i tym samym pozostawić po sobie ślad. 🙂 Na marginesie powiem, że wiele osób nie znajduje tej skrytki. Na przykład grupa Niemców usiadła na kamieniu, który zakrywa skrytkę, a po spożyciu posiłku odeszli w siną dal.

Niespodzianka na Pico Viejo ;)

Niespodzianka na Pico Viejo 😉

Widoki z Viejo są przepiękne. Poza tym, to właśnie tu miała miejsce ostatnia największa erupcja, kiedy to w 1798 r. kumpel Teide przez 3 miesiące wyrzucał z siebie ogromne ilości lawy. Podczas tego wybuchu Pico otworzył się, dzięki czemu można teraz oglądać krater o średnicy 800 m. Droga powrotna do stacji kolejki linowej nie jest prosta. Podejście jest dosyć strome i z nieprzyjemnym podłożem. Ale widoki rekompensują wszystko.

Zwycięstwo! Widok na krater Pico Viejo

Zwycięstwo! Widok na krater Pico Viejo

Widok na Teide ze szczytu Pico Viejo

Widok na Teide ze szczytu Pico Viejo

Do stacji Teleferico najlepiej dojechać samochodem. Na miejscu znajduje się bezpłatny parking. Na stronie internetowej jest także możliwość wykupienia pakietów z dojazdem autokarem. Poza tym w lokalnych agencjach turystycznych można wykupić pakiet wycieczkowy Teide + transport.

  Wchodząc na Teide trzeba pamiętać, że nawet latem na wysokości blisko 4 tys. metrów jest po prostu zimno. Uczucie chłodu potęguje dodatkowo wiatr. Pod koniec marca na szczycie było ponoć o 9 rano -5 stopni C. Moim zdaniem nie było aż tak zimno, bo w drodze na Pico Viejo szłam już w bluzie.  Faktem jest jednak, że w zakamarkach na zboczach nadal leżał śnieg, który zresztą stał się ratunkiem, kiedy skończyła się woda pitna. 😉

  Gdybyśmy chcieli wejść na Teide bez wspomagania kolejką linową, to mamy do dyspozycji kilka szlaków. Możemy korzystać też z zorganizowanych wycieczek z przewodnikiem. Z moich obserwacji wynika, że najłatwiej będzie wejść szlakiem przez Pico Viejo od strony południowo-zachodniej (około 2500 metrów przewyższenia).

  Kolejka linowa jest czynna w godzinach od 9:00 do 16:00. Ostatni wjazd odbywa się o godzinie 16:00, a ostatni zjazd o godzinie 16:50. Dorośli – 27 €, dzieci – 13,50 €. W tak zwane pomarańczowe dni ceny kolejki są znacznie niższe. Wjazd na zachód słońca (który często odwołują jak na przykład mój! 🙁 ) kosztuje 85 € od osoby – w cenie przewodnik i lampka szampana. Wjazd na zachód słońca połączony z kolacja oraz obserwacjami astronomicznymi – 120 €.

Rezerwuary wody pitnej na Teide ;)

Rezerwuary wody pitnej na Teide 😉

Końcówka szlaku na szczyt krateru na Pico Viejo

Końcówka szlaku na szczyt krateru na Pico Viejo

No Comments

Leave a Comment

Your email address will not be published.