Tikal – Zaginione miasto Majów w Gwatemali

W mglistym poranku promienie słońca powoli przebijają się przez gęstą dżunglę. Gęsta cisza wzmaga napięcie. To już zaraz. Za chwilę zobaczę jeden z największych cudów i tajemnic ludzkości! Myślę tylko o tym, żeby w tym strategicznym momencie nie dać się zjeść przez tarantule. Niestety przewodnik nie podtrzymuje mnie na duchu wyjaśniając, że kobieta z poprzedniej tury nadepnęła na gniazdo tarantuli i została ukąszona. Szczęśliwie strażnicy w parku są wyposażeni w odpowiednie środki farmakologiczne i kobiecinka przeżyła. Asekuracyjnie naciągam skarpety na spodnie, łudząc się, że ten outfit uratuje mnie przed dziką dżunglą.

Tikal, Temle IV, Guatemala

Tikal, Temle IV, Gwatemala

Już sam wjazd na teren parku Tikal daje wiele do myślenia. Bramę wjazdową i samo serce Tikal dzieli 20 minut jazdy busem. 20 minut drogi przez gęstą, ciemną i wilgotną dżunglę. Pierwsze o czym pomyślałam, to: „Jak do cholery ktoś tutaj dotarł i odkrył to miejsce?”. Misjonarze, jak zwykle pierwsi, byli tu już w XVII w., a badania naukowe rozpoczęły się pod koniec XIX wieku. Nawet teraz, kiedy wszystko zostało przystosowane dla ruchu turystycznego, ma się wrażenie, że to skrawki wydarte dżungli tylko na chwilę. Ponoć, jeżeli nagle ktoś zaniechałby karczowania ścieżek, czy placów, to wszystko zarosłoby w ciągu 6 miesięcy! Właśnie ta dzikość powoduje, że o poranku, kiedy dostrzegamy pierwsze ruiny Tikal wyłaniające się z głębokiej zieleni, a dookoła niemal nie ma innych turystów, czujemy się jak prawdziwi odkrywcy.

Świątynia Jaguara, Akropol Północny, Tikal, Guatemala

Świątynia Jaguara, Akropol Północny, Tikal, Gwatemala

W 1979 roku Tikal zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Całe szczęście, że nie nadali Tikal miana siódmego cudu świata, tak jak to zrobili z piramidą Kukulkana w Chichen Itza, bo mielibyśmy do czynienia z kolejną maszynką do zarabiania pieniędzy. Szczęśliwie na terenie parku znajdziemy ledwie parę stoisk z napojami i drobnymi pamiątkami. O 8 rano przy świątyni Jaguara nie było właściwie nikogo poza tukanem, indykiem i bandą czepiaków. Stojąc pośrodku Wielkiego Placu, w otoczeniu piramid Świątyni Jaguara oraz Świątyni II, człowiek XXI wieku czuje się mały w obliczu potęgi ludzi, którzy 1500 lat temu, bez znajomości koła, wznieśli te majestatyczne budowle.

Akropol Północny, Tikal, Guatemala

Akropol Centralny, Tikal, Gwatemala

Właściwie z tą znajomością koła nie możemy być tacy pewni, bo zdaje się, że Majowie świetnie znali koło. Przecież kalendarz majański, który zyskał swoją złą sławę przed 2012 rokiem, jest rozpisany na planie koła. Poza tym postumenty ceremonialne często były właśnie kamiennymi kołami. Istnieją dwie koncepcje tłumaczące dlaczego Majowie z całym swoim dorobkiem intelektualnym postanowili nie używać koła: po pierwsze koło stanowiło przedmiot kultu jako uosobienie ciał niebieskich takich jak Księżyc lub Słońce, po drugie, co bardziej prozaiczne, w dżungli gdzie nie sposób było wybudować trwałe, ubite drogi, a do tego brakuje zwierząt pociągowych, koło najzwyczajniej w świecie nie stanowiło praktycznego narzędzia.

Świątynia II, Akropol Centralny, Tikal, Guatemala

Świątynia II, Plac Centralny, Tikal, Gwatemala

Chodząc po kompleksie Tikal, można także zastanawiać się jak bosnodzy Indianie przemieszczali się po tej dzikiej dżungli. No cóż, to błędne wyobrażenie. W czasach swojej świetności majańskie miasta były całkowicie pozbawione zadrzewienia. Drewno było jednym z podstawowych surowców wykorzystywanych przy tworzeniu budowli z wapiennych bloków wiązanych wapienną zaprawą. To właśnie wypalanie wapna w ogromnych piecach mogło stać się jedną z przyczyn upadku cywilizacji Majów. Jedna z koncepcji zakłada, że masowe wylesianie przyczyniło się do zmiany mikroklimatu, i spowodowało długotrwałe susze. Pamiętacie film Apocalypto? W jednej ze scen pojmany główny bohater wchodzi do miasta, które jest całe pobielone wapnem, a ludzie umierają z głodu. Tak właśnie mogło to wyglądać.

Ornamentyka na Świątyni II, Tikal, Guatemala

Ornamentyka na Świątyni II, Tikal, Gwatemala

Tikal jest największym i najwspanialszym miastem Majów. Zostało założone w III w n.e. i do IX wieku było zamieszkiwane przez kilkadiesiąt/kilkaset tysięcy ludzi. Roztaczało szerokie wpływy, które sięgały nawet do Palenque. A wszystko to za sprawą tajemniczej Dynastii Węży (VI-VIII w.?), za czasów której Tikal stało się stolicą majańskiego świata. Przynajmniej tak uważano do końca 2017 roku. Nowe sensacyjne odkrycia wywracają do góry nogami wszystkie przyjęte koncepcje na tamat kultury Majów. Nowe obrazowanie laserowe LIDAR, pozowliło na zmapowanie ponad 2 tysięcy kilometrów kwadratowych dżungli w poblizu Tikal. Zdjęcia obszaru pod dżunglą ukazały system dróg oraz kanałów nawadniających, setki domów i wiele świątyń. Nowe szacunki odnośnie liczby ludności wskazują, że w okresie największego rozkwitu całą aglomerację Tikal mogło zamieszkiwać nawet 20 mln ludzi! To niemal połowa ówczesnej ludności Europy.

Tikal, Guatemala. Widok z IV Świątyni na świątynie Akropolu Północnego. Dziś po horyzont roztacza się dżungla, niegdyś istniało tu potężne megalopolis.

Tikal, Gwatemala. Widok z IV Świątyni na świątynie Akropolu Północnego. Dziś po horyzont roztacza się dżungla, niegdyś istniało tu potężne megalopolis.

Wracając jednak do dzisiaj udostępnianego turystom skrawka imperium Węży, czyli Akropolu Centralnego, Północnego oraz Placu Zaginionego Świata, trzeba przyznać, że niczego więcej nie trzeba by dostrzec potęgę Tikal. Najbardziej znane są zabudowania Placu Wielkiego, czyli Świątynia Jaguara oraz Świątynia II. Niemniej spektakularnym miejscem jest porośnięta dżunglą najwyższa piramida Tikal – Świątynia Dwugłowego Węża licząca sobie 65 metrów. Rozpościera się z niej widok na selwę po horyzont, a pośród drzew majaczą ruiny wspaniałego miasta.

Najbardziej znane i najczęściej fotografowane miejsce w Tikal, Świątynia Jaguara, Guatemala

Najbardziej znane i najczęściej fotografowane miejsce w Tikal, Świątynia Jaguara, Gwatemala

Oprócz wspaniałych zabytków Majowie zostawili nam spuściznę intelektualną. Jako znawcy astronomii i kalendarza, postanowili zbudować na Placu Zaginionego Świata (oczywiście to nazwa przypisana przez współczesnych badaczy) platformę do obserwacji astronomicznych. Na jego obrzeżach zostały zlokalizowane trzy mniejsze budynki, które mogły pełnić funkcje skaralne i ofiarne. Niezwykłość tego miejsca objawia się trzy razy do roku. Podczas przesilenia letniego, dla obserwatora oglądającego wschód słońca z platformy, wschodziło ono dokładnie nad skrajnym lewym budynkiem. Podczas równonocy wschodziło nad centralną świątynią, i konsekwentnie podczas przesilenia zimowego nad skrajnym prawym budynkiem. Dokładność obliczeń i precyzja do dzisiaj mogą zadziwiać.

Widok z platformy obserwacji astronomicznych na Placu Zaginionego Świata, Tikal, Guatemala

Widok z platformy obserwacji astronomicznych na Placu Zaginionego Świata, Tikal, Gwatemala, Rys. P. Dunham from Aveni, A.F. (2001) – Skywatchers, The University of Texas Press, Austin, Figure 109.

Widok na platformę obserwacyjną ze Świątyni Dwugłowego Węża (Świątynia IV), Tikal, Guatemala

Widok na platformę obserwacyjną ze Świątyni Dwugłowego Węża (Świątynia IV), Tikal, Gwatemala

Gwatemala do dzisiaj kryje wiele tajemnic. Na pewno jeszcze ją odwiedzę, ale cieszę się, że moje pierwsze zetknięcie z tym krajem przypadło właśnie na Tikal, okolice jeziora Peten Itza oraz na wyspę Flores. Te miejsca są jak obiednica i zapowiedź wszystkich skarbów jakie skrywa ten piękny kraj!

Tikal, Guatemala

Tikal, Gwatemala


Jak dojechać?

Jeżeli zatrzymujemy się w najbardziej popularnej bazie wypadowej, jaką jest wyspa Flores, to do Tikal (65 km) najłatwiej będzie dojechać busem. Wszystkie agencje turystyczne we Flores oferują zorganizowane wyjazdy z przewodnikiem do Tikal, albo pośredniczą w sprzedaży samych miejsc w busie dla osób zwiedzających indywidualnie. Koszt przejazdu wynosi 80 Quetzali. Z Flores do Tikal jeździ także transport publiczny kilka razy dziennie- koszt to 60 Q.

Gdzie się zatrzymać?

Zdecydowanie polecam zatrzymanie się na przepięknej kolonialnej wyspie Flores położonej na jeziorze Peten Itza. Ja spałam tutaj: Hotel Santana .Hotel oceniam jako skromny, ale niezwykle klimatyczny, polecam go ze względu na niezłą obsługę, dobrą cenę i niesamowity kolonialny charakter. W okolicy funkcjonuje także wiele hoteli położonych w dżungli w pobliżu Tikal.

Koszty      1 Quetzal= ~ 0,46 zł

Gwatemala wbrew pozorom nie jest tanim krajem dla zachodniego turysty, szczególnie jeśli nie mówimy po hiszpańsku. Znajomość języka pozwala negocjować ceny i czyni nas bardziej swojskimi w oczach tubylców. 😉 Koszt noclegu w poleconym przeze mnie hotelu to około 200 zł za noc. Bilet wstępu do Parku Tikal kosztuje 150 Quetzali, czyli około 69 zł. W samym parku napoje, przekąski i pamiątki są stosunkowo drogie. Lepiej zaopatrzyć się we wszystkie te rzeczy jeszcze we Flores. Mimo wszystko nawet tam ceny są wysokie. Na przykład kawa ziarnista (którą ciężko znaleźć, wszędzie oferują kawę mieloną) kosztuje 80-100 Q, czekolada kosztuje mniej więcej tyle co kawa, magnes na lodówkę kosztuje 40Q. Za kanapki (jedna kanapka tostowa plus ćwierć-litrowa woda) na trasie do Meksyku zapłaciliśmy 7 dolarów amerykańskich! Na szczęście małe tortille sprzedawane przy drogach kosztują 1Q za placek, więc jeśli dysponujemy jakąś salsą to da się przeżyć.

Czas

Na zwiedzanie Tikal można przeznaczyć spokojnie cały dzień. Natomiast dla tych, którzy się spieszą należy przyjąć, że zwiedzanie zajmie około 4 godzin. Dojazd z Flores zajmuje około 1,5 godziny. Na teren parku można wejść od godziny 8 do godziny 17. Poza tymi godzinami możliwe jest wejście do parku za dodatkową opłatą i pod okiem strażnika.

Niezbędnik

Do Tikal należy koniecznie zabrać:

  • repelenty (polecam Muggę),
  • długie spodnie, przyda się także koszula z długim rękawem (z rana bywa chłodno, a poza tym do dodatkowe zabezpieczenie przed komarami),
  • pełne buty (mogą być nawet buty za kostkę), w celu uniknięcia ukąszeń pająków oraz węży,
  • woda,
  • przekąski/ lunch box.

Na teren parku można wnieść drona, natomiast oficjalnie nie można nim latać. 😉

Wyjec w Tikal, Guatemala

Wyjec w Tikal, Gwatemala

Ceiba, czyli Puchowiec. Drzewo, które zainspirowało Camerona przy tworzeniu Avatara, Tikal, Guatemala

Ceiba, czyli Puchowiec. Drzewo, które zainspirowało Camerona przy tworzeniu Avatara, Tikal, Gwatemala

Kopal, czyli żywica, która służyła jako kadzidło w majańskim świecie, Tikal, Guatemala

Kopal, czyli żywica, która służyła jako kadzidło w majańskim świecie, Tikal, Gwatemala

Widok z Akropolu Północnego na Świątynię Jaguara, Tikal, Guatemalaa

Widok z Akropolu Centralny na Świątynię Jaguara, Tikal, Gwatemala

Akropol Centralny, Tikal, Guatemala

Akropol Północny, Tikal, Gwatemala

Tikal, Guatemala, Jaguar Temple

Świątynia Jaguara i Świątynia II, Gwatemala

Akropol Centralny, Tikal, Guatemala

Plac Centralny

 

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany