Weekend w Krakowie ShareList

Kraków od kilku lat twardo trzyma się w czołówce najlepszych europejskich destynacji turystycznych. Dlaczego stolica małopolski cieszy się takim zainteresowaniem? Co zwiedzać i jak przy tym nie wpaść w nurt turystycznego tłumu rozlewającego się po krakowskim starym mieście?

Architektura Krakowa

Wawel - Kraków - Cracow

Wawel – Kraków – Cracow

Trzeba przyznać, że zabudowa starego miasta robi wrażenie. Jest kwintesencją tego co kultura europejska wykształciła w ciągu setek lat. Od stylu romańskiego, przez gotyk, barok, na klasycyzmie kończąc. Elementów współczesnej zabudowy jest niewiele, a sporadyczne przypadki są świetnie wkomponowane w całość. Jak zwykle najbardziej spektakularne są budowle sakralne. Wędrując głównym traktem Starego Miasta (tzn. od Bazyliki Mariackiej w kierunku Wawelu) można zahaczyć o szereg obiektów religijnych. Tym samym odbyć podróż w czasie przez wszystkie style architektoniczne. Po kolei mamy Bazylikę, następnie Kościół św. Piotra i Pawła, potem mały romański kościółek św. Andrzeja. Następnie mijamy wspaniały obiekt pożytku publicznego – Urząd Skarbowy. Przechodzimy jeszcze obok Kościoła św. Idziego i docieramy do Wawelu. Jeżeli przemierzyłeś tę trasę, to gratulacje! Właśnie obcowałeś z zabytkami klasy zerowej i dziesiątkami tysięcy osób, które przetaczały się obok Ciebie nie bardzo wiedząc co zwiedzają!

Dlaczego klimat w Krakowie jest istotniejszy od odhaczania listy atrakcji turystycznych i jak go znaleźć?

Kraków - Cracow - Klubokawiarnia

Kraków – Cracow – Klubokawiarnia

No cóż, sprawa wygląda tak: sława i popularność przygniotły Kraków i jego niezaprzeczalne piękno. Wszędzie są tłumy turystów z całego świata. Ciężko skupić się na kontemplacji miejsca i historii, jeżeli cały czas ktoś Cię popycha, zasłania widoki, depcze po Tobie i krzyczy „Helgen, kom hier! Aine zabytken hier!”. Kolejnym problemem jest potop Melexów. Naprawdę trzeba uważać na każdym kroku, żeby uniknąć kolizji. W końcu głupio byłoby skończyć żywot pod kółkami pojazdu, który rozwija maksymalną prędkość 20 km/h! Nie chcę zrzędzić, ale w żadnym innym polskim mieście – a mogę tu porównać jeszcze na przykład Wrocław, czy Gdańsk, nie ma takiego natłoku tych automobili. Moja ocena jest taka: biznes rozjechał dawną stolicę – dosłownie – kółkami Melexa.

Czy zatem odradzam przyjazd do Krakowa? NIE! Wsiadaj w pociąg, samolot, samochód i przyjeżdżaj tu jak najszybciej! W Krakowie jest coś magicznego, klimat minionej, wielkiej historii i luz współczesności. Gdzie go szukać? Patrz niżej.

Ukryte ogrody – top 4 miejsc w Krakowie

Kazimierz

Kazimierz - Kraków - Cracow

Kazimierz – Kraków – Cracow

Pierwszy na mojej liście miejsc o wyjątkowej atmosferze jest Kazimierz – dawna żydowska dzielnica Krakowa. Istnieje jednak jeden warunek przesądzający o niezwykłości tego miejsca- trzeba pojawić się tam po zmroku. Za dnia wszystko traci urok i zostaje zalane melexowym potopem. Mój must see to ul. Szeroka, która jest wehikułem czasu do przedwojennej rzeczywistości. Restauracje z żydowską muzyka na żywo, hebrajskie szyldy dawnych warsztatów rzemieślniczych, piękne oświetlenie i niska, nietypowa dla reszty miasta, zabudowa. Plus pyszne, tradycyjne jedzenie!

Klubokawiarnia Mleczarnia – Kazimierz, Kraków

Klubokawiarnia Mleczarnia - Kraków - Cracow

Klubokawiarnia Mleczarnia – Kraków – Cracow

Klubokawiarnia Mleczarnia również znajduje się na terenie Kazimierza, ale w tym przypadku wyjątkowa atmosfera panuje tu zarówno w nocy jak i o poranku. Co niezwykłego jest w tym lokalu? Właściwie to nie lokal, a zaułek ocieniony liśćmi starego kasztanowca. Dużo kwiatów zieleni i swojski klimat. Wieczorem jest tu mały tłumek, ale jakiś taki nieprzeszkadzający w tym otoczeniu. Spokojnie można tu wypić piwo i ulec wrażeniu, że jest na wiejskiej zabawie w środku XIX wieku. Z kolei rano nie ma tu prawie nikogo i można w swojskim entourage’u  wypić kawę i zjeść ciastko (ostrzegam przed wyborem gorącej czekolady- to kakao, a nie czekolada!). Dla mnie strzał w 10-tke jeśli chodzi o klimat.

Kawiarnia Camelot – Stare Miasto, Kraków

Camelot Cafe - Kraków - Cracow

Camelot Cafe – Kraków – Cracow

Jeżeli jesteś na rynku starego miasta i zmęczyłeś się przepychaniem do Bazyliki Mariackiej lub staniem w kolejce po bilety, niech Twoje zmęczone nogi poniosą Cię do kawiarni Camelot. Tylko nie wchodź głównym wejściem! Od razu zniechęcisz się ilością ludzi i brakiem wolnych miejsc. Zaułek należący do tego lokalu ma wejście z boku od stronu ul. Św. Tomasza. Mikroskopijny ogródek pełen kwiatów i ciekawych plakatów z minionej epoki, a za to pozbawiony ludzi. I te kręte drewniane schody nad głową! Mało kto tu trafia, bo miejsce nie jest oznaczone jako przynależące do lokalu, a do tego wygląda na prywatny teren. Na zmęczenie na pewno pomoże szeroki wybór nalewek!

Ogród Botaniczny UJ – Grzegórzki, Kraków

Ogród botaniczny UJ - Botanical garden - Kraków - Cracow

Ogród botaniczny UJ – Botanical garden – Kraków – Cracow

And last but not least, Ogród Botaniczny UJ. Cieszy się niezbyt dużym zainteresowaniem i dlatego jest idealnym miejscem do odpoczynku po weekendowym zwiedzaniu miasta. Ładny, zadbany, posiadający dużą ilość zbiorów przyrodniczych. Dobre miejsce na przystanek w upalny letni dzień. Wrażenie robi również palmiarnia, ale odradzam zwiedzanie jej w gorące dni, bo wtedy raczej pełni funkcje sauny. Zgubić się w ogrodzie? Zrób to koniecznie!


Być w Krakowie i nie zobaczyć Wawelu i Bazyliki? Jasne, że zobaczyć, tylko umiejętnie i niskim kosztem (bo wbrew temu co się mówi w internetach, Kraków wcale nie jest tanim miastem, a wstęp do najważniejszych atrakcji jest naprawdę drogi). Zajrzyj tutaj, alby znaleźć 8 tipów na zwiedzanie Krakowa.

Bazylika Mariacka - St. Mary's Basilica - Kraków - Cracow

Bazylika Mariacka – St. Mary’s Basilica – Kraków – Cracow

No Comments

Leave a Comment

Your email address will not be published.